Co zrobić z zalanym autem?

Porady

Niestety tak już jest, że nawet jeżeli właściciel pojazdu po powodzi miał wykupione dodatkowe autocasco ma nadal powód do zmartwień. Dlaczego? Cóż, nie wszystkie polisy AC objęły swym „zasięgiem” szkody, które niesie ze sobą powódź.

Dość często zdarza się, że winny jest sam ubezpieczony kierowca, który wykupił okrojone autocasco (nie uwzględniające zadośćuczynienia za szkody, które spowodowało zalanie). Z drugiej zaś strony jeżeli nawet posiadamy AC, które swoim zasięgiem obejmuje skutki powodzi, także nie znaczy to, że bezproblemowo załatwimy sprawę, ponieważ ubezpieczyciel może sprawdzać i dociekać, czy nie można było zapobiec szkodzie, a to z kolei wpływa na wysokość odszkodowania jakie miało by być wypłacone.

Pozostali właściciele pojazdów po powodzi mogą spróbować jedynie przywrócić je do stanu sprzed zalania. Nie da się ukryć, ze to zadanie jest czasochłonne, trudne, a w dodatku nie dające gwarancji, że się uda. Duże znaczenie ma to jak bardzo pojazd był zalany, oraz to jak długo przebywał w wodzie, chociaż wielu ekspertów twierdzi, że jeżeli woda przekroczyła próg nadwozia i udało jej się wedrzeć do wnętrza auta, pojazd można oddać na złom.

Spróbować oczywiście można.. ale jeżeli mamy w planach ratowanie pojazdu, nie można z tym zwlekać, ponieważ w środku mokrego samochodu w tempie wprost błyskawicznym rozprzestrzeniają się pleśnie i grzyby. Tak więc należy szybko i skutecznie wysuszyć pojazd. Pamiętajmy tylko o tym, że postawienie samochodu w przewiewnym miejscu i pootwierane okna oraz drzwi to trochę za mało. Konieczny będzie dokładny demontaż tapicerki, wykładzin, nie tylko w przedziale pasażerskim ale i bagażniku. Oczywiście czy woda nie spowodowała nieodwracalnych zmian w kształcie i strukturze rozmaitych elementów tapicerskich, które po wysuszeniu tracą swoje własności i nadawać się będą jedynie do wyrzucenia, nie możemy mieć pewności.

Samochody mają wiele podzespołów, które nie są aż tak szczelne by nie mogła przedostać się do nich woda, a największe szkody woda może wyrządzić w jednostce napędowej. Z tego powodu zanim postanowimy uruchomić silnik, musimy mieć pewność, że wody w silniku nie ma i nie zostanie zassana do niego. A cóż..woda, która znajduje się w skrzyni biegów nie pd razu da o sobie znać, natomiast jej siła, niszczycielska oczywiście nie jest wcale mniejsza niż w przypadku motoru.

Zbiornik paliwa również narażony jest na zalanie, poza tym jego wypłukanie wcale nie jest proste, aby sprawdzić silnik, przekładnię oraz inne ważne zespoły pojazdu, wymagają demontażu rozmaitych części, do czego oczywiście są potrzebne nie tylko odpowiednie warunki, ale i narzędzia specjalistyczne i oczywiście duże doświadczenie. Poza tym sporym jeśli nie największym problemem będzie instalacja elektroniczna..

Tutaj dochodzimy do punktu w którym należy ze smutkiem stwierdzić, że przywrócenie stanu pojazdu sprzed zalania wodą graniczy niemal z cudem. W związku z czym większość właścicieli pewnie od razu odstawi je na złom. Część będzie chciała je sprzedać…i tutaj znajdą się i takie przypadki, w których właściciele auta będą ukrywać jego traumatyczną przeszłość. Pozostaje nam zachować czujność i pamiętać o tym, że podejrzane będą wyjątkowe okazje, pojazdy niesłychanie wprost wyczyszczone i wypachnione. Jeżeli samochód będzie budził nasze podejrzenia lepiej oddać go w ręce fachowca, który jeżeli pojazd był pod wodą jest w stanie udowodnić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *